Nowy Nissan GTR (2015)

Nissan ogłosił aktualne ceny w USA na 2015 rok dla modelu GTR.

Galeria

Zapraszamy do galerii

Filmy

Zapraszamy do oglądania

Pagani Zonda Barchetta

Ile już się nasłuchaliśmy o finałowych edycjach kultowych modeli, a ostatecznie wydawano jeszze jedną i jedną odmianę, czy było to Lamborghini Gallardo, Bugatti Veyron, czy Pagani Zonda. Pagani postawiło sprawę jasno po tym jak na świat przyszedł Bóg Wiatru Huayra - dopóki będą Klienci przez duże K będą i nowe egzemplarze Zondy. Model produkowany jest od 1999 rok, czyli prawie 20 lat.

Włoski producent ekskluzywnych supersamochodów w ostatnim czasie dokonał transformacji pewnej (niegdyś) żółtej Zondy F na życzenie bardzo dobrego klienta tworząc wyjątkową edycję one-off o nazwie Riviera. Teraz do portfolio Pagani dołącza odmiana Barchetta - podobno najmocniejsza wersja w historii marki.

Barchetta HP to zlepek wszystkich limitowanych serii tego auta z przeszłości. Nadwozie typu speedster zdobią osłony kół z Zondy ZoZo, a maska, koło i skrzydło podchodzą z Cinque. Dwudrzwiowy hipercar za plecami pasażerów skrywa silnik 7.3-litra V12 produkcji AMG. Wolnossąca jednostka rozwija ponad 700 KM (specyfikacja jeszcze nieznana), co w zestawieniu z masą 1250 kilogramów gwarantuje kosmiczne osiągi. Demona Półwyspu Apenińskiego doposażono w 6-biegową skrzynię manualną oraz ceramikę Brembo. Wiele rozwiązań technicznych zaczerpnięto od Huarya BC i Huarya Roadster.

Pagani Zonda Barchetta HP została już zaprezentowana podczas Konkursu Elegancji w Pebble Beach. Jeśli wierzyć pogłoskom powstaną zaledwie trzy egzemplarze, z czego dwa trafią do prywatnych kolekcjonerów, a ostatnia sztuka będzie użytkowana przez samego Horacio Paganiego.
Cena egzemplarza to około 15 000 000 dolarów, czyli prawie 55 milionów złotych.

Ferrari Portofino

Ferrari niespodziewanie zaprezentowało następcę modelu California, który swoją oficjalną premierę ma mieć podczas wrześniowych targów motoryzacyjnych we Frankfurcie. Coraz trudniej ostatnio utrzymać taką wiedzę w tajemnicy, a tutaj całkiem nieźle wyszło to Ferrari. Model California jest z nami na rynku już od 2008 roku, natomiast w lutym 2014 zaprezentowana została wersja T. Nigdy nie byłem wielkim fanem tego modelu, nie urzekał swoją urodą. Samochód z twardym składanym dachem jest bardzo praktyczny, ale mógł się lepiej prezentować. Następca o urodziwej nazwie Portofino, to już zupełnie inna bajka. Samochód ma bardzo zgrabną i seksowną sylwetkę, która przyciąga wzrok. Ciągle do dyspozycji mamy twardy składany dach, a pod maską jeszcze więcej mocy.
Silnik to ciągle ta sama jednostka napędowa, z którą mieliśmy do czynienia w przypadku, Californi T. Pojemność 3,9 V8 pozwoliła uzyskać tym razem moc 600 KM przy 7500 obr/min oraz maksymalny moment obrotowy wynoszący 760 Nm w zakresie od 3000 do 5250 obr/min. Jeżeli zastanawiają was osiągi, to prędkość maksymalna wynosi ponad 320 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h 3,5s.
Do tego rozkład masy 46% przód oraz 54% tył. Jeżeli chodzi o wymiary to zmieniły się one nieznacznie 16 mm na długość, 28 mm szerokość oraz 4 mm wysokość. Jeżeli nie poznajecie tej czerwieni z palety Ferrari, to macie racje, jest to nowy kolor dedykowany dla tego auta. Ten odcień nosi nazwę Rosso Portofino. Jak wam się podobna nowa propozycja włoskiej stajni? My jesteśmy zdecydowanie na tak.

BMW i8 – Kosmiczny samochód za kosmiczne pieniądze

Wiadomym jest ile będzie kosztowało nowe BMW i8, które zagości na polskim rynku motoryzacyjnym już w czerwcu bieżącego roku. Cena BMW i8  w Polsce to aż 573 900 złotych. Ale to dopiero początek, gdyż jest to cena bazowa.  Można  bardzo szybko powiększyć nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sposób jest niezwykle prosty, wystarczy wybrać kilka elementów z bogatej listy opcji.

Zużycie paliwa i osiągi

Sportowe i8 jest hybrydą typu plug-in. Baterię tego cacka można doładować korzystając ze zwykłego gniazdka elektrycznego. Koła przednie napędza silnik elektryczny, natomiast koła tylne silnik benzynowy – trzycylindrowy turbo o pojemności półtora litra. Moc systemowa wynosi 326 KM, a maksymalny moment obrotowy 320 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100km/h autko to uzyskuje w czasie 4,4 sekundy. Według danych podanych przez producenta łączny zasięg pojazdu to 600 km, przy tym średnie zużycie paliwa wynosi 2,1 litra na 100 km, a zużycie energii 11,9 kWh na 100 km.
Producent podaje również, że w rzeczywistych warunkach jazdy w mieście spalanie paliwa wynosi około 5l/100km a poza miastem, gdy bardziej wykorzystywany jest silnik spalinowy może to być ok. 7L/100km. Jeśli samochód będzie się poruszał stosując wyłącznie napęd elektryczny, wtedy może jechać z maksymalną prędkością 120km/h przez 37 km.

Budowa

Zaletą tego samochodu jest jego niska masa własna. Jak na hybrydę wynosi ona jedynie 1 485 kg. Do tego dołącza świetny współczynnik oporu powietrza Cd, który wynosi zaledwie 0,26. Niewielka waga to efekt opracowania konstrukcji według koncepcji LifeDrive - technologii włókien CFRP, które tworzą konstrukcję przedziału pasażerskiego i aluminiowy moduł łączący elementy układu napędowego i zawieszenia.

Wyposażenie

Standardowe wyposażenie BMW i8 jest niezwykle bogate. Producent oferuje m.in. komplet poduszek powietrznych, karbonowy dach, 20-calowe obręcze kół z lekkich stopów. W autku zamontowano również układ regulacji siły tłumienia amortyzatorów, automatyczną skrzynię biegów, adaptacyjny tempomat, reflektory i tylne lampy w technologii LED. Do tego otrzymujemy skórzaną tapicerkę z elementami tekstylnymi oraz elektrycznie sterowane fotele z funkcją podgrzewania. W aucie zamontowano centralny zamek, system nawigacji z 8,8-calowym ekranem i dyskiem twardym o pojemności 20 GB. To jeszcze nie koniec. Za tę cenę zostaniemy również właścicielami komputera pokładowego, systemu audio z 7 głośnikami, standardowego kontrolera iDrive. A na koniec zobaczymy, że mamy jeszcze elektrycznie sterowane szyby i lusterka, wielofunkcyjną sportową kierownicę i automatyczną klimatyzację. Brawo.
Ale kto powiedział, że mamy poprzestać na standardzie? Za małe 82 tysiące z kawałkiem możemy otrzymać specjalny pakiet dodatkowy w skład którego wejdą: pełna skórzana tapicerka, inny wzór obręczy kół, dodatkowe schowki, wyświetlacz Head-Up, system audio Harmann Kardon i zestaw głośnomówiący, alarm, dodatkowe schowki, antracytowa podsufitka, niebieskie pasy bezpieczeństwa, przednie i tylne czujniki parkowania, rozszerzone reflektory diodowe, systemy asystujące kierowcę.
Nowe BMW i8 produkowane jest w Lipsku i już można składać na nie zamówienia. Pierwsi klienci w Polsce będą się mogli cieszyć tym cackiem już w czerwcu.

Autor artykułu
Artykuł został przygotowany przy współpracy z firmą FastServ - najlepszym serwisem samochodowym w Poznaniu, zajmującym się m.in. blacharstwem, lakiernictwem i naprawami spot.

Lamborghini Huracán Performante

 Do tej pory nie cichną echa rekordu jaki wykręcił najnowszy Huracan na Nurburgringu. Czas jest tak niesamowity, że rodzi wiele pytań i sporo osób doszukuje się spisku. Prawda z czasem zapewne wyjdzie na jaw, zwłaszcza podczas różnych testów przeprowadzanych w późniejszym terminie przez osoby postronne. Pomijając na razie ten aspekt, przyjrzyjmy się lepiej nowemu dziecku od Lamborghini, które niewątpliwie będzie bardzo szybkim Lambo. Już podstawowa wersja Huracana LP610-4, niema czego się wstydzić. 
Po podniesieniu mocy o kolejne 30 KM i obniżeniu masy o 40 kg, może być tylko lepiej. W dużej mierze za lepsze efekty na torze nowego Huracana odpowiada aktywna aerodynamika. Włosi nazwali ją ALA (Aerodinamica Lamborghini Attiva). Wizualnie możemy dostrzec, że teraz przedni zderzak nawiązuje do tego jaki został zastosowany w Aventadorze S. Z tyłu dostrzeżemy inne umieszczenie układu wydechowego, który teraz znajduje się zdecydowanie wyżej. Natomiast dół zawładnęła dużo bardziej rozwinięta aerodynamika. 
Wizualnie samochód prezentuje się fantastycznie i zdecydowanie pozostaje czekać czy faktycznie jest aż tak szybki jak obiecują Włosi. Producent deklaruje przyśpieszenie do 100 km/h w czasie 2,9s natomiast do 200 km/h w 8,9s. Samochód na żywo będziecie mogli zobaczyć już podczas rozpoczynających się jutro targów motoryzacyjnych w Genewie.