Nowy Nissan GTR (2015)

Nissan ogłosił aktualne ceny w USA na 2015 rok dla modelu GTR.

Galeria

Zapraszamy do galerii

Filmy

Zapraszamy do oglądania

McLaren 720s Spider

McLaren 720S został po raz pierwszy pokazany podczas targów w Genewie w 2017 roku i dotychczas występował tylko w jednej wersji. 8 grudnia tego roku auto oficjalnie zadebiutowało na rynku w wersji cabrio i zachwycił się nim cały świat. Zobaczcie ten motoryzacyjny kunszt zarówno na poziomie projektu, jak i wykonania.
Jak zapowiada producent, to wyjątkowe superauto zapewnia ekstremalną wydajność. Podwójnie turbo doładowany silnik 4.0 V8 znany z Coupé produkuje 720KM oraz 770Nm. Aby osiągnąć prędkość 100 km/h Spiderowi wystarczy zaledwie 2,9 sekund. Dwusetkę osiąga w 7,9 sekund.
Chowany dach 720S Spider to całkiem nowa konstrukcja z jednoczęściowym panelem dachowym z włókna węglowego. Zamknięty Hardtop utrzymuje charakterystyczną dla McLarena, aerodynamiczną sylwetkę. Maksymalna szybkość, jaką można osiągnąć jadąc tym modelem, to 340 km/h. Jeśli jednak myślicie, że otwarty dach może przeszkodzić w osiągnięciu wymarzonej prędkości to jesteście w błędzie - konstrukcja pozwala jechać z prędkością nawet 325 km/h, a przy tym cieszyć się uczuciem "wiatru we włosach".
Cały mechanizm składania jest oczywiście napędzany elektrycznie, ale wrażenie robi czas działania tego systemu. Dach otwiera się lub zamyka w zaledwie 11 sekund, co oznacza, że ten proces odbywa się z szybkością 50 km/h.
W tej wersji McLarena za przeniesienie napędu na 20-calowe koła tylnej osi odpowiada 7-biegowa przekładnia SSG. Dodatkowo kierowca ma do dyspozycji system Proactive Control II z trzema trybami pracy - Comfort, Sport oraz Track.
Zamówienia na to wyjątkowe cabrio już są przyjmowane u producenta. Ceny na rynku brytyjskim startować będą od 237 tysięcy funtów, czyli ok. 1,14 miliona zł.

Ford Shelby GT500

Shelby i Ford to nazwy, które w głowie każdego fana motoryzacji brzmią jak czysta poezja. Współpraca tych dwóch firm zawsze objawiała się fenomenalnymi modelami samochodów, które po latach stawały się obiektem pożądania kolekcjonerów z całego świata. Dzięki zapleczu technicznemu Forda i kunsztowi Carrolla Shelby'ego udało się skonstruować takie niezapomniane modele, jak 427 Shelby Cobra, Shelby GT350 oraz GT500. To właśnie ten ostatni model doczekał się wielkiego powrotu na amerykański rynek.
Ford Mustang Shelby GT500 trafi do sprzedaży jesienią 2019 roku. Będzie to najmocniejszy Mustang dopuszczony do jazdy po ulicach i najmocniejszy model Forda w historii. Jest to w dużej mierze zasługa ponad 700-konnego, superdoładowanego silnika V8 o pojemności 5,2 litra. Dzięki takiej bestii pod maską Shelby GT500 rozpędza się do 100 km/h w 3 sekundy, a pokonanie ćwierć mili zajmuje mu niecałe 11 sekund. To musi robić wrażenie!
Mocny silnik to nie jedyny atut tego Mustanga. Inżynierowie z Ford Performance zadbali o odpowiednie zawieszenie MagneRide z aktywnymi amortyzatorami oraz popracowali nad aerodynamicznym designem, dzięki któremu zwiększa się siła docisku. Auto wyposażone jest także w masywne hamulce Brembo o 420-milimetrowych tarczach i specjalne opony Michelin Pilot Sport 4S. 7-biegowa skrzynia Tremec z włókna węglowego pozwala na jazdę w kilku trybach m.in. po autostradzie i torze wyścigowym. Możliwa jest też jazda w driffcie.
We wnętrzu nowego Forda znajdziemy 12- i 8-calowe ekrany dotykowe wyposażone w system FordPass Connect. Reszta wyposażenia jest opcjonalna. Można zdecydować się na przykład na elektryczne fotele, zamszową tapicerkę czy zestaw głośników od Bang&Olufsen.
Majestatyczny Ford Mustang Shelby GT500 w najmocniejszym wcieleniu może być przez nas podziwiany tylko na zdjęciach. Amerykański koncern nie planuje sprzedaży auta w Europie. Wielka szkoda, bowiem chętnie usłyszelibyśmy przyjemnie warczący ryk silnika na naszych ulicach.

Bugatti Divo

Bugatti oficjalnie zaprezentowało całkowicie nowy model Divo, którego cena zwala z nóg. Jeżeli do tej pory marzyliście o Chironie, jesteśmy pewni, że najnowsze dzieło francuskiej marki nie da wam spać po nocach. Zwłaszcza, że na sferze marzeń trzeba się zatrzymać - wszystkie egzemplarze zostały już zarezerwowane. Wart 5,8 miliona dolarów supersamochód zostanie wyprodukowany tylko w 40 sztukach, z których każda znalazła już swojego właściciela.
 Trudno się dziwić, że nawet cena nie odstraszyła najbardziej zamożnych tego świata, bowiem Divo ma pod maską ośmiolitrowy silnik W16 o mocy 1500 koni mechanicznych. Według Bugatti, Divo może okrążyć włoski tor wyścigowy Nardò osiem sekund szybciej niż Chiron, osiągając maksymalną prędkość 380 km/h. Mimo, że Chiron na prostej drodze radzi sobie lepiej niż jego droższy brat, Divo został stworzony po to, aby pokonywać zakręty, co z resztą udowadnia poniższy film z toru.
"Współczesne Bugatti reprezentuje idealną równowagę między wysoką wydajnością, liniową dynamiką i luksusowym komfortem" - mówi Stephan Winkelmann, prezes Bugatti. "W ramach naszych możliwości przesunęliśmy równowagę w przypadku Divo w kierunku poprzecznego przyspieszenia, zwinności i pokonywania zakrętów. Divo jest stworzony na zakręty." Jeżeli chodzi o design to jest on bardzo futurystyczny.
 Przed projektantami postawiono zadanie stworzenia samochodu, który odróżniałby się od Chirona, ale wciąż miał w sobie cechy charakterystyczne dla stylu Bugatti. Postawiono też na aerodynamikę o czym świadczą większe wloty powietrza i ogromny dyfuzor, który generuje siłę nacisku w postaci 485 kilogramów (o 90 kg więcej niż w Chironie). Sama nazwa auta pochodzi od dwukrotnego zwycięzcy górskiego wyścigu Targa Florio, francuskiego kierowcy Alberta Divo, który jeździł w barwach Bugatti.

BMW Serii 8 Coupe

Ku radości wszystkich miłośników motoryzacji, niemiecka marka w końcu zaprezentowała swój najnowszy model. BMW serii 8 prezentuje się wspaniale i ma wszystko, co potrzebne, by dorównać legendzie z 1989 roku. Projekt koncepcyjny nowej serii 8 wywołał sporo zamieszania i zaostrzył apetyt fanów niemieckiej motoryzacji. Teraz wiemy już, że Bawarczycy dołożyli wszelkich starań, żeby "ósemka" zawojowała segment samochodów w stylu grand tour.

Seria 8, która trafi do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu, będzie dostępna w dwóch wersjach silnikowych. Pierwsza z nich,  M850i xDrive wyposażona będzie w 4,4-litrowy silnik benzynowy V8, który wytwarza 530 konie mechaniczne i 750 Nm momentu obrotowego przy 1800-4600 obr./min. Samochód przyspiesza od 0-100 km/h w 3,7 sekundy, najszybciej pojedziemy z prędkością 250 km/h. Drugi model - 840d xDrive, jest zasilany przez sześciocylindrowy, rzędowy silnik diesel o pojemności trzech litrów, który wytwarza 320 KM i 680 Nm. Czas, który silnik potrzebuje do osiągnięcia 100 km/h to 4,9 sekundy.

Podobno fani serii z końcówki lat 80. doszukują się nawiązań do stylistyki wnętrza w najnowszej wersji modelu. Na uwagę zasługuje na pewno skóra Merino, 16-głośnikowy system dźwięku Harman Kardon, reflektory LED z technologią BMW LaserLight, układ autonomicznego parkowania i mnóstwo innych nowinek technologicznych, w tym możliwość połączenia samochodu ze smartfonem.

Czy seria 8 2019 okaże się sukcesem? Co do tego nie ma wątpliwości. W końcu miejsce prezentacji nowego modelu z rodziny BMW - tor przed startem wyścigu Le Mans - zobowiązuje do kultywowania dobrej motoryzacyjnej tradycji.